WYSZUKIWARKA
zamknij
ZALOGUJ SIĘ
zamknij
zaloguj się przez facebook-a
facebook
wyszukiwarka

Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 13.09.2015 13:17

Pół wieku temu do szkoły chodziło się w granatowych bluzach, czyli tak znienawidzonych dzisiaj mundurkach. W oczy najbardziej rzucał się przypinany do nich biały kołnierzyk i szkolna tarcza na rękawie.

Do pierwszej klasy poszedłem 2 września 1968 r., dokładnie w dniu swoich siódmych urodzin. Do dzisiaj pamiętam chwilę, w której przekraczaliśmy boczne, rzadko dzisiaj używane, wejście do Szkoły Podstawowej nr 6 w Koninie (fot. nr 1 wykonana współcześnie). Czułem podekscytowanie, wymieszane z lękiem przed nieznanym.

Szkoła z telewizji

Zmiany w moim życiu zaczęły się już w wakacje, kiedy wprowadziliśmy się do jednopokojowego mieszkania w tak zwanym punktowcu przy ulicy Traugutta 4, kilkadziesiąt zaledwie metrów od gmachu mojej przyszłej szkoły. Zanim jednak przekroczyłem jej próg, już zdążyłem być z niej dumny - jak większość mieszkańców Konina, którzy obserwowali w telewizji jej, uwieńczone tytułem mistrza Polski, zmagania w konkursie 5 Milionów. A w tamtym czasie występ w telewizji – w której nadawany był tylko jeden program, trwający zaledwie kilka godzin dziennie - to było coś naprawdę wielkiego.

Kałamarze i kleksy

Kiedy wszedłem po raz pierwszy do klasy, wszyscy już siedzieli w ławkach (fot. nr 2). W prawdziwych szkolnych ławkach na dwóch uczniów każda, wyposażonych w pochyły pulpit z dziurą na kałamarz (widać go wyraźnie na fot. nr 3). Kałamarz to nic innego (wyjaśnienie niezbędne chyba dla młodego pokolenia) jak pojemnik na atrament. Maczaliśmy w nim stalówkę, by pracowicie kreślić w zeszycie kółka i laseczki, z których później składaliśmy litery. Między poszczególnymi lekcjami rysowaliśmy w zeszycie kolorowe szlaczki z owych kółek, laseczek i innych kształtów, przydatnych w nauce pisania.

strona 1 z 6
1 2 3 4 5 6
  • Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach
  • Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach
  • Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach
  • Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach
  • Szostka5
  • Szostka6
  • Lenin cytowany jak papież, a dzieci zasypiały na lekcjach
  • Szostka8
  • Szostka9

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

Mnie do szkoły w starym Koninie przywiózł mój ojciec na rowerze na którym przyjechał z Niemiec z robót przymusowych (okradany po drodze przez wyzwolicieli 3x zamieniali rower ,było machniom i dostawało się grata.) a było to w 1948r.Moje przybory to zeszyt z niemieckim nadrukiem w trzy linie i polski zeszyt w kratkę oraz ołówek w kolorze fioletowym. Były kałamarze z czarnym atramentem który piliśmy na próbę i dla fantazji.Mile wspominam te czasy z wyjątkiem kiedy dzieci robotników z czerwonymi legitymacjami były faworyzowane a ja nie.Miałem ojca kułaka na 12ha.Nie narzekam ale tek mi obrzydzili Stalina ,Bieruta,Gomułkę i innych notabli wiszących na portretach że nigdy nie byłem czerwony.
Dodano: 13.09.2015 14:11    Przez: ~kałamarz
kiedys to byla szkola, nie to co teraz, dzieci sie baly i czuly respekt do nauczyciela, a teraz? muche bylo slychac na lekcji a teraz? mimo, ze warunki nauki byly gorsze i srodki stosowane do nauki prymitywne w porownaniu z obecnymi, ale jakosc ksztalcenia byla wysoka, a teraz opinie, dysleksje i polowa z gimnazjum wychodzi i pisac poprawnie nie umie
Dodano: 13.09.2015 15:16    Przez: ~wspominki

KOMENTARZE

Mnie do szkoły w starym Koninie przywiózł mój ojciec na rowerze na którym przyjechał z Niemiec z robót przymusowych (okradany po drodze przez wyzwolicieli 3x zamieniali rower ,było machniom i dostawało się grata.) a było to w 1948r.Moje przybory to zeszyt z niemieckim nadrukiem w trzy linie i polski zeszyt w kratkę oraz ołówek w kolorze fioletowym. Były kałamarze z czarnym atramentem który piliśmy na próbę i dla fantazji.Mile wspominam te czasy z wyjątkiem kiedy dzieci robotników z czerwonymi legitymacjami były faworyzowane a ja nie.Miałem ojca kułaka na 12ha.Nie narzekam ale tek mi obrzydzili Stalina ,Bieruta,Gomułkę i innych notabli wiszących na portretach że nigdy nie byłem czerwony.
Dodano: 13.09.2015 14:11    Przez: ~kałamarz
A teraz tylko dzięki pracy w kopalni i to tylko na wkopie masz Pan bardzo wysoką emeryturę której pozazdroszczą Ci za 30 lat obecni wyrobnicy.
Dodano: 13.09.2015 17:25    Przez: ~Robol
"Normalny" nie wiem jak u Ciebie w innych kwestiach, ale co do poprawności wysławiania się i kultury osobistej nie dorównujesz temu "chłopu", którego tak skrytykowałeś. Zamilcz więc błaźnie, a najlepiej zajmij się czymś wartościowym, np. czytaniem książek, szczególnie z języka polskiego i Savoir vivre.
Dodano: 13.09.2015 18:32    Przez: ~Ja
Normalny, po twoim wpisie widać że byleś spowinacony UBecją.
Dodano: 14.09.2015 01:02    Przez: ~ak
Robolku! Nie mam górniczej emerytury,ba nawet wysiewki używaliśmy rzadko a do palenia w latach 40 i 50tych używaliśmy torfy(tak się wymawiało).Pracowałem ciężko na roli i dla tego mam niecałe 900zł.
Dodano: 14.09.2015 09:18    Przez: ~górnik od chleba.
Przemawiający na zdjęciu nr 7 to z pewnością ówczesny Inspektor Oświaty Julian Stępień, późniejszy dyr. Szkoły Budowlanej i ZSZ przy ul. Dąbrowskiego. W latach 60-tych wsławił się brutalnym rozprawieniem z siostrami zakonnymi prowadzącymi przedszkole w budynku Zofii Urbanowskiej.
Dodano: 13.09.2015 14:47    Przez: ~Historia
Biedne te boromeuszki...
Dodano: 13.09.2015 20:31    Przez: ~szkarlatyna
W siwym garniturku za stołem to przewodniczący powiatowej rady narodowej kolega(ZSL)Ignacy Kaszuba.
Dodano: 14.09.2015 16:49    Przez: ~ludowiec
kiedys to byla szkola, nie to co teraz, dzieci sie baly i czuly respekt do nauczyciela, a teraz? muche bylo slychac na lekcji a teraz? mimo, ze warunki nauki byly gorsze i srodki stosowane do nauki prymitywne w porownaniu z obecnymi, ale jakosc ksztalcenia byla wysoka, a teraz opinie, dysleksje i polowa z gimnazjum wychodzi i pisac poprawnie nie umie
Dodano: 13.09.2015 15:16    Przez: ~wspominki
Taki jesteś dumny, że dzieci się BAŁY? Czuły RESPEKT? Gratuluję! Wychowanie poprzez strach. Czyli nigdy nauczycieli nie było stać, aby wypracować do siebie szacunek? Kiedyś mieli bać się uczniowie, teraz boją się "nauczyciele". Nie będę z rozrzewnieniem wspominał ani jednego ani drugiego, ale jedno i drugie świadczy o nieudolności nauczycieli. Pozdrawiam nauczyciel z wykształcenia, który na studiach przejrzał na oczy widząc, jaką mentalność mają przyszli nauczyciele i wykładowcy, który woli robić coś innego, aby nie mieć za współpracowników takie miernoty jak wielu nauczycieli.
Dodano: 13.09.2015 17:52    Przez: ~Ulrich von Jungingen
kazdy ma takie wspomnienia pozdrawiam ludzi z Sp6 z lat 1986-1994 1-8 A bylo super
Dodano: 13.09.2015 15:21    Przez: ~.pl
lata 70-78 miłe wspomnienia 8b
Dodano: 13.09.2015 15:28    Przez: ~andrzej
Jako dziewczynka 50 , dodam parę słów od siebie. Dziewczynki musiały nosić do szkoły granatowe fartuszki i białe kołnierzyki. Kołnierzyk był odpinany, do prania. Jedyną ekstrawagancją na jaką dziewczynka mogła sobie pozwolić były skarpetki, mogły być w kolorze dowolnym. Rajtuzów kolorowych ani we wzorki wtedy nie produkowano, były tylko beżowe. Jak dziewczynka należała do harcerstwa, to w takie dni jak np. rocznica rewolucji październikowej czy 1 Maja, nosiłyśmy strój organizacyjny: mundurek w kolorze szarym, do tego pasek niby skórzany i na szyi kolorowa chusta spięta tzw. lilijką. Kolor chusty był jednolity dla całego hufca. A na rozpoczęcie roku szkolnego obowiązkowa była biała bluzka i granatowa spódniczka, często plisowana. I tu możliwe kolejne szaleństwo, spódniczka mogła być mini :) Tak było u mnie, ale ja jestem z innego miasta.
Dodano: 13.09.2015 15:34    Przez: ~dziewczynak 50
Szanowna "dziewczynko 50" :) chyba mówisz o zuchach. Harcerze mieli czapki z lilijką z przodu, szare mundurki u dziewcząt składające się ze spódnicy i bluzy i do tego był skórzany pasek.
Dodano: 13.09.2015 18:37    Przez: ~Ja
Akurat te paski były skórzane z prawdziwej skóry.
Dodano: 14.09.2015 11:48    Przez: ~mal_content
konin lubi ten klimat .......wpajany tyle lat..........
Dodano: 13.09.2015 15:55    Przez: ~EROPA XXIw
piękne czasy
Dodano: 13.09.2015 16:56    Przez: ~Zbigniew ZOMOwiec
Na zdjęciu nr 7 ,z prawej strony, trzech bardzo znanych w ówczesnym Koninie panów: Józef Bobrowski - przewodniczący Rady Robotniczej w kopalni, Kazimierz Graczyk- poseł na Sejm oraz Ignacy Żabierek - kierownik Szkoły Podstawowej nr 4.
Dodano: 13.09.2015 18:33    Przez: ~hieroglif
Jestem uczniem mojej szkoły, SZÓSTKI - a to w moim mniemaniu brzmi DUMNIE, z lat 1964 - 1972. Pamiętam trzecie osiedle z całego czasu budowy. Tu właśnie hartowała się nasza "stal". Łażąc po budowach - kierunek ul. Kosmonautów - oraz pozostałościach licznych w tym miejscu sadów uczyliśmy się sprytu i... kombinowania jak się nie dać złapać stróżowi na budowie. Wyprawy na północ kończyliśmy na "hałdach". Jakie tam zabawy i podchody prowadziliśmy. Pani Sabinka Terska była moim wychowawcą w klasie I-III. A potem uczyły mnie, co pamiętam Panie: Nizioł (historia),Nadolna (matma),Szyke (geografia),Lipińska (rusek), Walkowiak (polak), Bugaj (chyba chemia) oraz Panowie: Strugliński (wiadomo Pan Zenek z piłką ręczną w roli głównej), Olejniczak (polski), Gniadowicz (lub Gnadowicz - prace ręczne), Gotowała (fizyka)... Czasami było ciężko, ale wyrosłem na porządnego człowieka. Ufff! Wzruszyłem się na wspomnienie tamtych dziecię ...
Dodano: 13.09.2015 18:34    Przez: ~Sędzia Dredd
Mojego starego,rocznik 52 polaka uczyła pani Helena Paszkiewicz i tak ich wyszkoliła,że z języka polskiego byli nie do pobicia w bliższej i dalszej okolicy.Pani Paszkiewicz ma też ładną wnuczkę w wieku użytkowym.
Dodano: 13.09.2015 20:37    Przez: ~zappa
1 z 2
12>>
Copyright © 1999 - 2019 LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.
programowanie: PERSABIO