WYSZUKIWARKA
zamknij
ZALOGUJ SIĘ
zamknij
zaloguj się przez facebook-a
facebook
wyszukiwarka

Koninianka na Festiwalu Pol'and'Rock. Tłumaczyła na język migowy

Dodano: 6.08.2019 17:32
Źródło: LM.pl

Wzruszający, pokojowy, pełen radości i ciepła. Taki był 25. Festiwal Pol'and'Rock w Kostrzynie nad Odrą. Po raz trzeci w centrum wydarzeń, tłumacząc je głuchym była koninianka – Karina Akseńczuk.

Festiwal organizowany przez fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jak zwykle był kolorowy, pełen uśmiechniętych ludzi oraz niesamowitych spotkań. W Akademii Sztuk Przepięknych można było posłuchać m.in. Adama Bodnara – rzecznika praw obywatelskich, artystki Katarzyny Nosowskiej, pisarki Olgi Tokarczuk, dziennikarza Mariusza Szczygła, czy ojca Ludwika Wiśniewskiego.

- Najciekawsze dla mnie było spotkanie z Kasią Nosowską. Było wzruszające i zabawne. Czasem łza mi się zakręciła, ale też w pewnych momentach wybuchałam śmiechem. Trudne technicznie było natomiast spotkanie ze Skibą. Wszystko dlatego, że on bardzo szybko mówi, dużo żartuje i to jest żart słowny, trudny do tłumaczenia – mówi Karina Akseńczuk, kierownik zespołu "Komunikacja Bez Barier" i tłumaczka języka migowego SEVENET S.A. - ASP to są rozmowy i spontaniczne pytania. Nie ma jak się do tego przygotować. Spotykam wspaniałe osoby. Staram się przejmować emocje tego o czym one opowiadają i wiernie to przekazywać. Później jak jest czas to czasami udaje się z nimi porozmawiać, zrobić sobie zdjęcie – dodaje.

Karina Akseńczuk przygodę z "najpiękniejszym festiwalem świata" zaczęła 3 lata temu. Wtedy jako jedyna tłumaczyła na język migowy kilku osobom głuchym, które pojawiły się na festiwalu. Teraz widać jak bardzo było to potrzebne. Liczba głuchych z roku na rok sukcesywnie się zwiększa. Podczas tegorocznej imprezy mogli oni skorzystać również ze specjalnych plecaków, których drgania pomagały lepiej odbierać koncerty.

- Przetestowałam. Odczucia są mocne – mówi Karina Akseńczuk. - Plecaki cieszyły się powodzeniem wśród głuchych – dodaje.

Koninianka przyznaje, że jednym z najbardziej niesamowitych dla niej przeżyć było tłumaczenie na język migowy rozpoczęcia Pol'and'Rock.

- Widok ze sceny jest przepiękny. W tym roku była niespodzianka. Publiczność otrzymała od wolontariuszy słoneczniki i był też pokaz samolotowy. Niezwykłe wrażenia. To było wzruszające – podkreśla Karina Akseńczuk.

Z samym dyrygentem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i festiwalowym szefem, Karinie Akseńczuk również udało się porozmawiać. I tak jak mówi Jurek Owsiak, tłumaczyć Pol'and'Rock będzie do końca świata i o jeden dzień dłużej.

fot. archiwum prywatne 

slajd 1 z 8
NASTĘPNY SLAJD

 autor: Aleksandra Braciszewska - Benkahla

 e-mail: ab@firma.lm.pl

 

*** *** ***

Koronawirus w Polsce stał się faktem. Bądź na bieżąco! Nie panikujemy, rzetelnie informujemy. Każdą informację weryfikujemy u źródła, nie publikujemy plotek ani informacji niesprawdzonych. Nie ścigamy się.

 

Regionalne informacje dot. koronawirusa znajdziecie pod adresem https://www.lm.pl/tagi/koronawirus

*** *** ***

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

Copyright © 1999 - 2020 LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.
programowanie: PERSABIO