LM.plWiadomościDziałka za synagogę. Miasto chce przejąć zabytek na starówce

Działka za synagogę. Miasto chce przejąć zabytek na starówce

Dodano: , Żródło: LM.pl
Działka za synagogę. Miasto chce przejąć zabytek na starówce

Władze Konina przymierzają się do przejęcia budynku po dawnej synagodze żydowskiej oraz działki, na której on stoi w centrum starej części miasta. W zamian obecny właściciel nieruchomości miałby otrzymać inną działkę w mieście.

O budynku po byłej synagodze zrobiło się głośno w 2016 roku, gdy prywatny właściciel przystąpił do burzenia znajdującego się przy nim byłego domu talmudycznego. Działanie odbiło się szerokim echem w mieście, w jego konsekwencji Janusz T., były kierownik delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Koninie, usłyszał w 2017 roku zarzut przekroczenia uprawnień przy wydaniu decyzji na rozbiórkę.

W kolejnych latach pojawiły się plany zagospodarowania stojącego cały czas budynku po byłej synagodze, jak i działki po wyburzonym już domu talmudycznym. Żaden z nich do dziś nie doszedł do skutku - synagoga stoi niezagospodarowania, podobnie jak pusta obok niej działka.

Przejęcie tych terenów rozważają władze miasta. Na środowej sesji Rady Miasta procedowany będzie projekt uchwały w tej sprawie. Wynika z niego, że miasto chce dokonać wymiany - przejąć działkę i stojącą na niej synagogę, a w zamian oddać obecnemu ich właścicielowi ponad 3,2-hektarową działkę pomiędzy ul. Wał Tarejwy, ul. Szarych Szeregów i Trasą Warszawską. Ponieważ wartość oddawanej działki jest wyższa, właściciel terenów z synagogą musiałby jeszcze miastu dopłacić różnicę w wycenie obu nieruchomości.

Nad tym pomysłem w poniedziałek debatowali radni podczas posiedzenia połączonych Komisji Finansów i Infrastruktury. Wskazywali, że miasto chce oddać atrakcyjny teren, a wziąć na siebie ciężar utrzymania zabytku, jakim jest synagoga. Prezydent Paweł Adamów wyjaśniał, że teren przy Trasie Warszawskiej i tak przeznaczony był na sprzedaż, a do tej pory zainteresowanie inwestorów nie było duże. - Nie ma dzisiaj znaczenia to, co chciał zrobić z tym budynkiem właściciel prywatny, nie ma znaczenia, czemu nie chciała przejąć jej gmina żydowska. Dzisiaj ma znaczenie to, że prezydent Konina chce tę synagogę przejąć, zagospodarować, uratować, by nie stało się z nią to, co stało się z kamienicą Esse, czy pałacem Reymonda. 

Wśród pomysłów radnych pojawiały się również te dotyczące połączenia przejęcia synagogi i właśnie pałacu Reymonda przy ul. Wojska Polskiego. Jak przyznał Paweł Adamów, miasto było bliskie przejęcia tego drugiego budynku, ale ostatecznie wstrzymało się z ostateczną decyzją ze względu na stan techniczny obiektu. - To pokazuje, jak jesteśmy ostrożni przy tego typu operacjach i jak wiele aspektów bierzemy pod uwagę. Synagoga jest w bardzo dobrym stanie. W porównaniu do tego, co się dzieje w pałacu Reymonda, nie mówiąc o kamienicy Esse, to jest ostatni możliwy moment, by tę synagogę przejąć i nie ponosić odpowiedzialności nakazów konserwatorskich - mówił zastępca prezydenta Konina. - W tamte obiekty balibyśmy się wchodzić. To są dopiero bomby, które mogą w każdej chwili wybuchnąć.

Komisje Rady Miasta niejednogłośnie wydały pozytywną opinię o projekcie uchwały. Teraz muszą go jeszcze zaakceptować radni podczas środowej sesji. Posiedzenie komisji można obejrzeć TUTAJ. - dokładny czas rozpoczęcia dyskusji zaczyna się od 2:08:00.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole