LM.plWiadomościSzał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów

Szał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów

Dodano: , Żródło: LM.pl
Szał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów

W ostatnich miesiącach w Koninie zapanował istny szał na nadawanie nazw ulicom, instytucjom, rondom i placom. Szczególne upodobanie mają w tym konińscy radni, którzy potrafią debatować nad jedną taką nazwą dłużej, niż nad zaciąganiem wielomilionowych zobowiązań. Nam też się ta moda udzieliła, chcielibyśmy więc podrzucić kilka pomysłów. A nuż któryś chwyci i zainteresuje naszym drogich reprezentantów w Radzie Miasta.

Zaczynamy z grubej rury, ale on też nigdy nie przebiera w słowach. Skrzyżowanie ulic Broniewskiego i Solskiego przemianowalibyśmy, na cześć Jacka Kubiaka, na skrzyżowanie ulic Tęczowej i Czerwonej Zarazy. Dzięki temu radny mógłby walczyć ze swoimi ulubionymi wrogami niemal nie wychodząc z domu. W dobie pandemii to bardzo ważne. Choć radny Kubiak z zarazami walczy już nie od dzisiaj, mógł się uodpornić.

Ulica Dworcowa mogłaby się nazywać ulicą Zofii Urbanowskiej. Dzięki temu mielibyśmy Miejską Bibliotekę Publiczną im. Zofii Urbanowskiej przy ulicy Zofii Urbanowskiej. Nasz wniosek zapewne poprze radny Tomasz Andrzej Nowak. A że ulica Zofii Urbanowskiej jest już w starej części miasta? Nie szkodzi. Naszą wybitną pisarkę upamiętniajmy jak najczęściej. Nowa część Konina też zasługuje na ulicę jej imienia. A jeżeli to jednak za dużo, to zawsze można uhonorować samego pana radnego. Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej przy ul. Pana Starówki też brzmi dumnie. 

Ulicę Poznańską przemianowalibyśmy na ulicę Świebodzińską. Wszyscy wiemy, że stolica Wielkopolski jest już trochę passé, za to Świebodzin to najnowszy hit krótkich wypadów poza Konin. Nie dość, że też niedaleko, to jeszcze koszty podróży potrafią się zwrócić. Prezydent Piotr Korytkowski i jego zastępca Paweł Adamów mogą potwierdzić.

Nie zapominamy też o drugim zastępcy, Witoldzie Nowaku. Dla niego proponujemy ulicę Hutniczą. Już jest? To może trzeba pomyśleć o jej likwidacji...

Mówią, że żeby coś docenić trzeba to najpierw stracić. Z tego założenia wyszedł chyba Były Przewodniczący Rady Miasta Wiesław Steinke. Odkąd jest już tylko Byłym, jego aktywność na sesjach drastycznie spadła. Ponieważ tęsknimy za aksamitnym głosem radnego Steinke proponujemy przemianować ulicę Goździkową, przy której ma swój gabinet, na ulicę Milczącego Wiesława. 

Radny Kubiak walczy nie tylko z zarazami, ale również ciężko stara się o rozbudowę konińskiej infrastruktury. Na przykład z wojewódzkim radnym Robertem Popkowskim i konińskim kibicem Wojciechem Ruminkiewiczem załatwili naszemu miastu nowy stadion. Z tej okazji obiekt przy ulicy Dmowskiego mógłby się nazywać Stadionem Trzech Muszkieterów. 

Panowie starają się też o nowy dworzec dla Konina. Wsparł ich był w tym poseł Janusz Kowalski. Niedługo minie rocznica jego odwiedzin w naszym mieście. Z tej okazji, wyjątkowo, proponujemy tablicę (na ścianie jeszcze starego dworca, bo nowego dalej nie ma). Treść: „Weto albo śmierć”. Ewentualnie bardziej konserwatywne: „Tu byłem. Janusz Kowalski”.

Pomysłów jest jeszcze sporo. Plac przy ulicy Moniuszki mógłby zostać placem Winnicą. Radnej Krystynie Leśniewskiej na razie nie udało się ze skwerem przy ulicy Przemysłowej to niech chociaż tutaj ma. I tak nie wiadomo gdzie ta winnica w końcu była. Ulica Kazimierska mogłaby się nazywać ulicą Atomową, wszak powstanie elektrowni jądrowej jest o krok. Ulica Kleczewska, nie ma wyjścia – ulicą Niekończącej Się Opowieści

W końcu jedną z ulic przy naszej redakcji przemianowalibyśmy na ulicę Bez Matury. Może w końcu wtedy przestalibyśmy pisać głupie teksty i wzięli się do prawdziwej roboty!

Szał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów
Szał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów
Szał nazw. Na cześć naszej władzy zmieniamy nazwy ulic, placów i skwerów
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole