LM.plWiadomościKleczew stawia warunki kopalni. Nie chce sytuacji takiej, jak w Ślesinie

Kleczew stawia warunki kopalni. Nie chce sytuacji takiej, jak w Ślesinie

Dodano: , Żródło: LM.pl
Kleczew stawia warunki kopalni. Nie chce sytuacji takiej, jak w Ślesinie

Kleczew sprzeda grunty PAK KWB Konin, ale tylko wtedy, gdy kopalnia odsprzeda mu swoje tereny. W ten sposób gmina chce zabezpieczyć się przed sytuacją, która może mieć miejsce w gminie Ślesin.

We wtorek Rada Miejska w Kleczewie procedowała uchwałę dotyczącą sprzedaży czterech gruntów o łącznej powierzchni ponad 1,5 ha na rzecz kopalni PAK KWB Konin S.A. To tereny w obrębie Wielkopola, niezbędne do dalszego funkcjonowania odkrywki Jóźwin IIB. Grunty miałyby zostać sprzedane w trybie bezprzetargowym. Kleczew oczekuje jednak wzajemności i porozumienia z kopalnią w sprawie kupna przez gminę 63 hektarów kopalnianych gruntów przy drodze wojewódzkiej nr 263 w miejscowości Roztoka.

Gmina wobec tych terenów ma już pewne plany. – Mamy co najmniej dwa pomysły na zagospodarowanie tego terenu, np. wybudowanie strzelnicy na potrzeby wojska i naszych mieszkańców – mówił we wtorek burmistrz Kleczewa Mariusz Musiałowski. Przejęcie tych nieruchomości miałoby również zabezpieczyć gminę Kleczew przed sytuacją, jaka w ostatnim czasie miała miejsce w gminie Ślesin.

Tam grupa ZE PAK postanowiła sprzedać prywatnemu inwestorowi składowisko odpadów paleniskowych. To wzbudziło zaniepokojenie władz gminy Ślesin. – Bardzo nie chcielibyśmy, by podobna historia była u nas, by ktoś bez naszej zgody i wiedzy mógł prowadzić działalność, której byśmy sobie nie życzyli – przekonywał burmistrz Mariusz Musiałowski.

Władz Kleczewa nie przekonało pismo od kopalni, w którym spółka zapewniła o możliwości kupna tych terenów przez gminę. Rada Miejska w Kleczewie wyraziła zgodę na sprzedaż kopalni potrzebnej jej gruntów, ale jednocześnie zobowiązała burmistrza, by nie podpisywał aktu notarialnego, dopóki gmina nie przejmie terenów, którymi jest zainteresowana.

Rada Miejska w Kleczewie będzie się kierowała racjonalnością i rozsądkiem. Wiemy, co to znaczy zatrzymanie pracy ciągu kopalni i nie chcemy tego brać na swoje sumienie, bo pracują tam ludzie z gminy Kleczew i wiemy, że byłoby to coś bardzo złego. Ale mamy również nadzieję, że z drugiej strony, ze strony władz kopalni będzie również pozytywne spojrzenie na negocjacje, które burmistrz będzie z władzami kopalni prowadził – powiedział Maciej Trzewiczyński, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kleczewie.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole