LM.plWiadomościSześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc wolnych miejsc na cmentarzu

Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc wolnych miejsc na cmentarzu

KONIN JEST NASZ

Dodano:
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc wolnych miejsc na cmentarzu

Już jedna trzecia koninian życzy sobie być spalonym po śmierci. To ważne, bo na cmentarzu przy ulicy Staromorzysławskiej zostało już tylko tysiąc miejsc, a w samym tylko ubiegłym roku odbyło się tam prawie sześćset pogrzebów. A nowej nekropolii wciąż nie ma.

W sierpniu unieważniono przetarg na wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla nowego cmentarza komunalnego przy ulicy Marantowskiej w Koninie, ponieważ oferta była dużo droższa niż miasto zamierzało wydać na ten cel. Kilka dni temu ogłoszono kolejny, którego rozstrzygnięcie nastąpi 10 października. Jeśli znajdzie się chętny, dokumentacja będzie gotowa gdzieś w połowie przyszłego roku.

Kolejnym krokiem będzie wyłonienie wykonawcy inwestycji, co też nie należy do zadań łatwych. Wszystko wskazuje na to, że pierwsze pogrzeby na nowym cmentarzu odbędą się nie wcześniej jak w 2023 roku. Czy grozi nam w związku z tym brak miejsca na pochowanie zmarłych?

- Szacujemy, że pozostało jeszcze około tysiąca wolnych miejsc przeznaczonych do pochówku – uspokaja Rafał Oblizajek, kierownik wydziału gospodarki nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Koninie. Tymczasem w 2020 roku na konińskim cmentarzu komunalnym przy ulicy Staromorzysławskiej odbyło się prawie sześćset pogrzebów. Gdyby co roku przybywała na nim taka liczba grobów, wolne miejsca szybko by zostały zajęte. Być może jeszcze przed wybudowaniem nowego cmentarza.

Na szczęście ponad połowa z nich, a dokładnie 328 to były pochówki w już istniejących grobach, a więc tak zwane dochowania. Zapełnianie cmentarza spowalniają też zmiany w funeralnych obyczajach Koninian. Wzrosła liczba spopieleń ze 110 w roku 2019 do 196 w roku ubiegłym. To znaczący skok w porównaniu z latami poprzednimi, bo o ile w 2019 roku odnotowano wzrost spopieleń z 20 do 22 proc., to w ubiegłym roku stanowiły już dokładnie jedną trzecią (33 proc.) wszystkich pochówków.

W rezultacie spośród 597 ubiegłorocznych pogrzebów tylko 73 (12 proc.) to były pochówki trumien z ciałami do nowych grobów ziemnych. Jeśli ta tendencja się utrzyma, owe tysiąc miejsc przy ulicy Staromorzysławskiej wystarczy na co najmniej dziesięć kolejnych lat. Co nie znaczy, że można czekać z założonymi rękami.

strona 1 z 2
strona 1/2
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Sześćset pogrzebów rocznie i tylko tysiąc miejsc na cmentarzu w Koninie
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole